Filet z dorsza z czosnkowo-pietruszkową skorupką

Lubicie ryby? Jak byłam mała to nie za bardzo za nimi przepadałam, a teraz mam wyrzuty, że jem ich tak mało. Łosoś, którego uwielbiam, niestety sporo kosztuje, więc czasem trzeba znaleźć jakiś zamiennik. Dziś padło na dorsza i to z dodatkiem czosnkowo-pietruszkowego pesto, które po zapieczeniu tworzy pyszną skorupkę. Zapraszam po przepis. 🙂

Przepis na Filet z dorsza z czosnkowo-pietruszkową skorupką
Przepis na Filet z dorsza z czosnkowo-pietruszkową skorupką

Filet z dorsza z czosnkowo-pietruszkową skorupką

Składniki

(na dwie osoby)

  • 500 g filetu z dorsza,
  • 4 łyżki bułki tartej,
  • 100 ml białego, wytrawnego wina,
  • 3-4 ząbki czosnku,
  • pęczek natki pietruszki,
  • oliwa z oliwek,
  • sól,
  • pieprz.
Przepis na Filet z dorsza z czosnkowo-pietruszkową skorupką

Sposób przygotowania

  1. Dorsza dzielimy na 2 części, nacieramy solą i pieprzem z obu stron i kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  2. Bułkę tartą zalewamy winem. Dodajemy do niej posiekany czosnek i natkę pietruszki. Doprawiamy solą i pieprzem. Całość dokładnie mieszamy.
  3. Masę z bułki tartej, czosnku i pietruszki wykładamy na nasze filety z dorsza. Skrapiamy je oliwą i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 15-20 minut. W tym czasie z bułki powstanie delikatna, krucha skorupka. Dorsza możemy podać z ziemniaczkami i ulubioną sałatką. I gotowe! 🙂
Przepis na Filet z dorsza z czosnkowo-pietruszkową skorupką
Przepis na Filet z dorsza z czosnkowo-pietruszkową skorupką

Dorsz jest bardzo delikatny i moim zdaniem ma trochę mało smaku, dlatego potrzebuje jakiegoś wyrazistego dodatku. Skorupka z bułki, czosnku i pietruszki wydobywa z niego cudowny smak. Jak dla mnie świetne połączenie. 🙂 Smacznego!

– Edyta
(Visited 704 times, 1 visits today)
Następny post Poprzedni post

Komentarze

  • Zaskoczyłaś mnie tym sposobem przygotowywania panierki. Tak jeszcze nigdy nie robiłam. Muszę wypróbować 🙂 Osobiście z ryb najbardziej lubię dorsza. Ryby kupuję jeszcze świeże, ledwo kuter dobije 🙂 Łososia hodowlanego nie jadam odkąd obejrzałam film o jego hodowli 🙁

    • Ale masz się dobrze! Jakby mi kuter na śląsk zawitał ze świeżymi rybami to też bym częściej jadła 😀
      Teraz to niestety na wszystko można znaleźć jakiś haczyk, trzeba by wszystko samemu hodować i uprawiać…

ZOBACZ RÓWNIEŻ
ZOBACZ RÓWNIEŻ