Blabla #21 // Tu i teraz – luty

Luty niby krótszy tylko o 2-3 dni, a jednak mija jakby dwa razy szybciej niż inne miesiące. Szybko więc nadszedł czas na podsumowanie, ale żeby Was nie zanudzać, w tym miesiącu będzie ono w trochę innym wydaniu. Pożyczyłam pomysł od Kasi z worqshop.pl i zapraszam Was na moje tu i teraz. 🙂

Blabla #21 - Tu i teraz luty 2017

Słucham podcastów! W końcu się do nich przekonałam (nie wiem czemu tak długo mi to zajęło 😉 ) i od jakiegoś czasu nadrabiam zaległości podczas treningów. Jeśli macie jakieś ulubione podcasty to koniecznie podzielcie się tytułami w komentarzach. 🙂

Uwaga ślisko 😱🌬 #zima #śnieg #lód #ślisko #ice #winter #zimno #workout #trening #jogging

Post udostępniony przez Edyta Tarnowska (@origamifrog)

Czuje się zmęczona zimą. Strasznie nie lubię zimna i mimo że, kiedy spadł śnieg było na prawdę pięknie, to jednak wymarzłam już wystarczająco. Od kilku dni na szczęście jest już dużo cieplej, ale lepiej nie zapeszać, bo u nas to nigdy nie wiadomo. 😉

Chciałabym jeszcze lepiej wykorzystywać mój czas. Dzięki bullet journal planowanie idzie mi coraz lepiej, ale jeszcze cały czas dopracowuje swój cały system. I czasem jeszcze czuję, że tracę czas na głupoty… Jednak wiem, że jestem na dobrej drodze. 🙂

Potrzebuję ciepła! Tak, powtarzam się, ale tak bardzo chciałabym już wiosnę… a najlepiej lato. 😀 Są tutaj takie zmarzluchy jak ja? 🙂

Pracuję nad zdjęciami. Chciałabym robić ładne zdjęcia i ożywić trochę mój Instagram. Narazie idzie mi to w kratkę, ale nie poddaję się i mam nadzieję, że kiedyś będzie widać tego efekty. 😉

Cieszę się, że mogę pracować w domu. Mam swoje małe „biuro” i nie muszę codziennie rano wychodzić na zimno. 😉

Uczę się wciąż czegoś nowego. Odkąd prowadzę bloga, a do tego projektuję strony, codziennie muszę uczyć się czegoś nowego. I bardzo mi to odpowiada, bo czuję, że rozwijam się w dobrym kierunku.

Czytam wciąż za mało. Jestem powolnym czytaczem, ale mam mocne postanowienie, że będę czytać więcej i więcej. Mam już zaplanowanych kilka książek rozwojowych do przeczytania i całą masę tych bardziej relaksujących.

Używam mojej piłki gimnastycznej. Są takie momenty, że stoi ona sobie w pokoju i robi za wielką ozdobę. Ostatnio postanowiłam ją trochę odkurzyć. I w sumie moim najczęstszym ćwiczeniem jest po prostu siedzenie na niej, ale i tak wiem, że wyjdzie mi na zdrowie. 🙂

Czekam na rowery miejskie w Gliwicach! Podobno mają się one pojawić pod koniec marca. Nie mogę się doczekać, aż wybierzemy się na mini wycieczkę po zakamarkach własnego miasta. 🙂

Życzę Wam miłego i słonecznego marca! 🙂

– Edyta
Zobacz również
Następny post Poprzedni post

Komentarze